Lekka pianka na śmietanie

Mój tata (Piotr) miał niedawno imieniny. Postanowiłyśmy z Łucją zrobić mu coś pysznego, lekkiego i jednocześnie prostego :) Tak powstał pomysł na Lekkie pianki na śmietanie.

potrzebowałyśmy: 0,5l  śmietany 30%, 2 łyżki cukru pudru, galaretkę agrestową, 2 szklanki wody, 1 łyżkę żelatyny,

pianka

Galaretkę rozpuściłyśmy w 1,5 szklanki gorącej wody i odstawiłyśmy aby ostygła.

Żelatynę zalałam 1,4 szklanki zimnej wody. Gdy nasiąkła dolałam 1/4 gorącej wody i rozmieszałam.

Śmietankę ubiłyśmy na sztywną pianę, dodałyśmy cukier puder. Łucja z przyjemnością próbowała zarówno śmietanę, jak i cukier :)

Do ubitej śmietany wlałyśmy powoli ostudzoną galaretkę i żelatynę.

Przelałyśmy do foremek silikonowych (rozlało się tylko troszkę :) ) i na minimum 2 godziny do lodówki.

Potem tylko ostrożnie (ja się za bardzo spieszyłam) wyjąć z foremek i gotowe :)

Taka pianka będzie też wspaniale smakowała na herbatnikach, polana czekoladą :)

Makaron z wędzonym łososiem

Mąż zabrał mnie wczoraj do restauracji. Zamówiłam makaron z wędzonym łososiem, sosem śmietanowym i koperkiem. Mój mąż chciał dobrze, ale jedzenie było okropne.. cóż… Założę się, że razem z Łucją przyrządzimy to lepiej :)

Potrzebujemy: 100g surowego łososia wędzonego w plasterkach, 0,75 szklanki śmietany 30%, koperek (u nas wyszła ok. łyżka porwanego drobno koperku), pieprz, makaron (ok. 300g)

Najpierw Łucja porwała łososia na drobne kawałki. Następnie posypała go pieprzem (szczyptę).

wędzony łosoś

Ugotowałam i odcedziłam makaron.

Łososia wrzuciłyśmy do garnuszka, zalałyśmy śmietaną, dodałyśmy koperek i zagotowałyśmy. Chwilę mieszałyśmy na małym ogniu, aż śmietana zrobiła się bardziej gęsta i kremowa.

Do tak przygotowanego sosu dodałyśmy ugotowany makaron. Wystarczyło wymieszać i można było podawać :)

Makaron z wędzonym łososiem

Każda z nas zjadła po dwie porcje, a na końcu wylizałyśmy jeszcze garnek :)

Makaron z wędzonym łososiem

Nie trzeba skomplikowanego przepisu, ani wypadów do restauracji, aby zjeść pyszny obiad :)

Chleb razowy na miodzie

Gdy w domu zabraknie chleba, zamiast iść do sklepu, warto upiec swój własny :)

Tym razem zrobiłyśmy chleb razowy.

Potrzebowałyśmy: 2 szklanki mąki pszennej razowej, płaską łyżeczkę soli, 20g drożdży, 1 łyżkę miodu, 1,5 szklanki letniej wody, masło do natłuszczenia formy, 2 łyżki słonecznika (opcjonalnie).

Do garnka Łucja wsypała mąkę i sól. Trochę to trwało, ale nie chciała abym jej pomagała :)

razowy

W małej miseczce Łucja pokruszyła drożdże, dodała łyżkę miodu, a następnie pół szklanki letniej wody. Wymieszała wszystko łyżką.

Wlałyśmy płyn z drożdżami do mąki. Wymieszałam ciasto z płynem i resztą wody ręką. Łucja dzielnie mi pomagała :)

chleb razowy

Wyrabiałyśmy ciasto od ścianek do środka, aż stało się śliskie i przesłało przyklejać się do ścianek garnka.

chleb razowy

Przełożyłyśmy ciasto do wysmarowanej masłem formy, przykryłyśmy czystym ręcznikiem i zostawiłyśmy do wyrośnięcia ok 30-40 minut. Idealnie, gdyby ciasto wystawało troszkę ponad formę.

Piekarnik rozgrzałam do 200*C. Piekłyśmy ok. 35-40 minut.

chleb razowy

Pyszny :) Mi szczególnie smakował na ciepło z masełkiem i solą :)

 

Klopsiki z kurczaka

Początkowo nie byłam przekonana do tego pomysłu. Klopsiki z kurczaka? A jednak.. okazały się pyszne :) Zrobiłyśmy je już trzeci raz i zapewne wkrótce zrobimy je znowu.

Potrzebowałyśmy: 2 piersi z kurczaka, łyżeczkę kolendry, kilka listków selera, łyżkę sosu sojowego, łyżkę słodkiego sosu sojowego (opcjonalnie, można go zastąpić łyżeczką słodkiej papryki), małą cebulkę, jajko, pół łyżeczki vegety

Mięso zmiksowałam. Użyłam miksera z małymi nożykami (funkcja kruszenia lodu). Łucja w miseczce dzielnie próbowała zgnieść kolendrę łyżeczką :)

Porwała listki selera i wbiła jajko. Ja pokroiłam cebulkę :) Dolałyśmy sosy sojowe, wsypałyśmy vegetę.

Następnie przyszła pora na to, co Łucyjki kochają najbardziej: brudzenie rączek i robienie kuleczek :)

Nasze kulki mięsne (choć dość płaskie jak na kulki) wstawiłyśmy do piekarnika na 20 minut w temp. 200*C.

Przepyszne :) Poczęstowałam nimi moich rodziców i siostrę. Wszyscy byli zachwyceni :)

Risotto z groszkiem przygotowane przez 3-latkę :)

Jaki obiad może przyotować dziewczynka mająca 2 latka i 9 miesięcy??  Odpowiedź: każdy :) Potrzebuje tylko trochę pomocy :)

Dzisiaj zrobiłyśmy Risotto.

Potrzebowałyśmy: szklankę ryżu do risotto (arborio), 2 szklanki wody, 1,5 łyżeczki wegetty (lub bulionu), 0,5 szklanki śmietany, seler naciowy do smaku, małą cebulkę i groszek (0,5 szkalnki).

Łucja wsypała wszystkie składniki do garnka. Długo trwało odmierzanie, a jeszcze dłużej obieranie świerzego groszku :) Warto było czekać :)

Jak widać – Anielka pomagała nam dzielnie :)

Wszystko przykryłyśmy pokrywką, na piec do zagotowania, a następnie przez 20 minut na bardzo małym ogniu.

I już :)

 

Łucja poprosiła o 3 dokładki, co oznacza, że po prostu musiało być pyszne :)

Kanapki z truskawkami

Mój mąż dba o to, abyśmy się nie nudziły :) Dostałyśmy wczoraj górę książek, z których będziemy czerpać insirację :)

A oto nasz sposób na przepyszne śniadanko zaczerpnięty z książki „Cecylka Knedelek”: kanapki z truskawkami.

Chleb, chlebek tostowy, lub tak jak w naszym przypadku, pokrojoną bułkę smarujemy z obu stron masłem.

W wykonaniu Łucji zajęło to troszę czasu :) Ja miałam dzięki temu chwilkę, aby pokroić truskawki.

 

Następnie ułożyłyśmy kanapki na blaszce, na nich położyłyśmy truskawki i polałyśmy lekko miodem (Ach te słodkie paluszki!!! :) )

Następnie wstawiłyśmy je do piekarnika na 10 minut w temp. 160*C.

Pyszności :)

Jabłka i banany w cieście

Potrzebne są: 3 czubate łyżki mąki, pół łyżki cukru, 1 jajko, pół łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli, cynamon, jabłka i banany

Oddzielić białko od żółtka. Białko ubić z dodatkiem szczypty soli i cukru.  Dodać żółtko, mąkę, cynamon (pół łyżki) i proszek do pieczenia. Jeśli ciasto będzie zbyt gęste dodać trochę mleka. Ciasto nie powinno spływać z owoców.

Owoce obrać, jabłka pokroić w plastry, banany przekroić w poprzek, a następnie na kawałki długości 4cm.

Na patelni rozgrzać tłuszcz. Kawałki owoców zamoczyć w cieście i na patelnię :)

Bardzo smaczne!!! :)

Raffaello kokosowe bez pieczenia

W związku z jutrzejszym Dniem Ojca postanowiłyśmy przygotować ulubione ciasto taty: Raffaello.

Składniki: 2 budynie – najlepiej śmietankowy i waniliowy, lub waniliowy i kokosowy, 0,75l mleka, krakersy (słone) Lajkonik, masło, cukier, wiórki kokosowe 2 szklanki.

Łucja wymieszała budynie i cukier (zgodnie z instrukcją na opakowaniach budyniu) w jednej szklane mleka.

Pozostałe dwie szklanki mleka zagotowałam. Przygotowany budyń odstawiłyśmy do ostygnięcia.

Łucja ułożyła pierwszą warstwę krakersów.

Ostudzony budyń zmiksowałam z miękkim masłem i z 1,5 szklaki wiórek kokosowych.

Połowę masy wyłożyłam na przygotowane przez Łucję krakersy. Następnie druga warstwa krakersów i reszta masy.

0,5 szklanki wiórek kokosowych podsmażyłam lekko, aż zrobiły się brązowe i pachnące. Łucja posypała nimi wierzch ciasta.

Ciasto włożyłyśmy do lodówki (na minimum 2 godziny). Jest pyszne! Mój mąż je po prostu uwielbia :)

Kolorowe kwiatki z ciasta francuskiego

Gotowe ciasto francuskie daje wiele możliwości jeśli chodzi o gotowanie z dziećmi. Można wycinać z niego różne kształty, sklejać i zwijać. My dzisiaj postanowiłyśmy zrobić kwiatki.

Łucja wycięła duże i mniejsze kółka z ciasta francuskiego.

Ja lekko nacięłam boki ciasta. Następnie Łucja posmarowała większe kółko dżemem morelowym i położyła na nim mniejsze kółko.

Na mniejszym kółku zrobiła kleks z dżemu truskawkowego.

Piekłyśmy je 20 minut w temperaturze 200*C. Wyszły nam z tego smaczne i ciekawe kwiatkowe przekąski :)

Ślimaki z ciasta francuskiego

Przekąski z gotowego ciasta francuskiego są proste i smaczne :)

Tym razem postanowiłyśmy zrobić ślimaki.

Łucja posmarowała ciasto francuskie ketchupem.

Na ketchup położyła ser żółty i szynkę.

Ciasto zawinęłam i pokroiłam na plasterki ok 1cm.

Piekłyśmy je 20 min. w temp. 200*C.

Takie ślimaki smakują jak mini pizze :) Pyszne :)