Dla mamy, zucha i malucha

Z cyklu MZM: dla Mamy, Zucha i Malucha, czyli zdrowo i dla wszystkich (dla mamy, Łucji 3 latka i Anielki 6 miesięcy)

Wszystko ugotowane w parowarze przez 35 minut.

Najniższy poziom: ziemniaki.Średni poziom: marchew i korzeń pietruszki. Najwyższy poziom: Łosoś. Łosoś na dwa sposoby. Dla Anielki zawinięty „w sreberko” bez przypraw. Dla mamy i Łucji wymieszany z sosem (łyżeczka miodu, łyżeczka octu balsamicznego, łyżeczka sosu sojowego i odrobina cytryny), przykryty pieczarkami i zawinięty „w sreberko”.

dla mamy zucha i malucha

Efekt?

Dla mamy:

dla mamy zucha i malucha

Dla Łucji:

dla mamy zucha i malucha

Dla Anielki zmiksowałam marchew, pół pietruszki, dwa ziemniaki i trochę przegotowanej wody. Część odłożyłam na jutro. Do reszty dodałam łososia i ponownie zmiksowałam. Marchew sprawiła, że danie było słodkawe, a dzięki pietruszce było bardziej wyraziste.

dla mamy zucha i malucha

Z dumą donoszę, że całej trójce bardzo smakowało :)

Ryż z truskawkami na parze

Parowar okazał się bardzo dobrym zakupem. Można w nmi przygotować praktycznie każdą potrawę. Dziś naszła nas ochota na obiadek na słodko :)

Do pojemnika na ryż Łucyjka wsypała szklankę ryżu arborio, wlała dwie szklanki soku z truskawek ( może być też np. jabłkowy), dodała 2 łyżki cukru i pokrojone truskawki. Wszystko wymieszała, a ja wstawiłam nasze danie do parowaru na 35 minut.

ryż na parze

ryż na parze

Smakowało :)

Dorsz na parze

Mój mąż kupił parowar. Najpierw pomyślałam „o matko, po co, gdzie ja to schowam.. nie ma już miejsca”. Miejsce na blacie skończyło się po tym jak kupił 3 ekspresy do kawy. Ale to zupełnie inna historia… :)

Cóż, spróbujmy zatem gotowania na parze.

Na najniższym poziomie ułożyłam rybę, na niej czosnek, szczypior, trochę soli i pieprzu.

Na środkowym poziomie warzywa.

Na najwyższym ryż. Do pojemnika wsypałam szklankę ryżu, 1,5 szklanki wody, 0,5 szklanki śmietanki, 0,5 łyżeczki vegety.

Gotowałyśmy wszystko 40 minut. Wyszło bardzo smaczne. Warzywa gotowane na parze mają bardzo wyraźny smak. Polecam!

dorsz na parze