Sałatka z tuńczyka z awokado

Zdrowo, szybko i efektownie :)

Potrzebujemy: tuńczyka w puszcze, pietruszkę, szczypiorek (lub szczypior), 2 jajka ugotowane na twardo, 2 łyżki majonezu, łyżkę musztardy francuskiej, cebulkę, sól, pieprz, awokado.

Cebulkę, ugotowane jajka, pietruszkę, szczypiorek kroimy i wrzucamy do miski, dodajemy majonez, musztardę, sól i pieprz. Awokado kroimy na pół. Środek częściowo wyjmujemy łyżeczką i dodajemy do miski z tuńczykiem. Wyjmujemy tylko część środka, aby resztę można było zjeść już po podaniu :)

tuńczyk z awokado

tuńczyk z awokado

Z częściowo wydrążonych awokado powstają idealne miseczki. Zawartość miski mieszamy i sałatkę przekładamy do naszych jadalnych miseczek z awokado.

tuńczyk z awokado

Ozdabiamy musztardą i pietruszką i gotowe! :)

tuńczyk z awokado

Takie danie jest zdrowe i pyszne. I bardzo efektownie wygląda :)

Skoro Łucja wciągnęła całą taką łódeczkę, to wszystkim powinna smakować :)

tuńczyk z awokado

Smacznego!

Polecam również Sałatkę z wędzonym dorszem 

oraz Szaszłyki z łososia.

Dla mamy, zucha i malucha

Z cyklu MZM: dla Mamy, Zucha i Malucha, czyli zdrowo i dla wszystkich (dla mamy, Łucji 3 latka i Anielki 6 miesięcy)

Wszystko ugotowane w parowarze przez 35 minut.

Najniższy poziom: ziemniaki.Średni poziom: marchew i korzeń pietruszki. Najwyższy poziom: Łosoś. Łosoś na dwa sposoby. Dla Anielki zawinięty „w sreberko” bez przypraw. Dla mamy i Łucji wymieszany z sosem (łyżeczka miodu, łyżeczka octu balsamicznego, łyżeczka sosu sojowego i odrobina cytryny), przykryty pieczarkami i zawinięty „w sreberko”.

dla mamy zucha i malucha

Efekt?

Dla mamy:

dla mamy zucha i malucha

Dla Łucji:

dla mamy zucha i malucha

Dla Anielki zmiksowałam marchew, pół pietruszki, dwa ziemniaki i trochę przegotowanej wody. Część odłożyłam na jutro. Do reszty dodałam łososia i ponownie zmiksowałam. Marchew sprawiła, że danie było słodkawe, a dzięki pietruszce było bardziej wyraziste.

dla mamy zucha i malucha

Z dumą donoszę, że całej trójce bardzo smakowało :)

Łososiowe rybki

Jakoś nie mam przekonania do kupnych paluszków rybnych… a Łucja zażyczyła sobie rybkę, po obejrzeniu reklamy właśnie takich paluszków. I cóż.. Trzeba będzie zrobić własne :)

Potrzebujemy: 250g filetu z łososia, 2 średnie cebulki, 2 łyżeczki soku z cytryny, łyżkę majonezu, łyżkę ketchupu, dwie kromki chleba bez skórki (lub wnętrze jednej bułki), 2 łyżki mąki, bułkę tartą, 1 jajko, olej, groszek, szczyptę soli,

Łososia, cebulkę, cytrynę, majonez, ketchup, sól i chleb miksujemy. Formujemy kulki, a następnie rybki :) (można zrobić też typowe prostokątne paluszki rybne, lub każdy inny kształt jak ktoś potrafi :p ).

Na trzech talerzach wysypujemy oddzielnie mąkę, bułkę tartą i jajko (roztrzepane widelcem). Nasze rybki najpierw maczamy w mące, potem w jajku i  w bułce tartej. Dodajemy groszek (oczy rybek). Na patelni rozgrzewamy olej i pieczemy na złoty kolor.

paluszki rybne

Rybki smakują idealnie z sosem pomidorowym lub majonezowym.

Przykładowy dip: 2 łyżki majonezu, łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka łagodnego sosu chili.

Smacznego!

Szaszłyki z łososia

Dzisiaj szaszłyki z łososia w pysznej marynacie.

Potrzebujemy: 4 łyżeczki płynnego miodu, 2 łyżeczki sosu sojowego, 2 łyżeczki octu balsamicznego, pół łyżeczki zmielonego imbiru, łyżeczkę soku z cytryny.

Z powyższych składników przygotowujemy marynatę i maczamy w niej ok. 200g filetu z łososia pokrojonego w kostkę.

A oto nasz znudzony pomocnik :)

Łososia nadziewamy na patyczki do szaszłyków, lub jak w naszym przypadku na chińskie pałeczki. Wybrałysmy je, bo są grubsze i Łucji łatwiej się na nie nakładało rybę.

szaszłyki z łososia

Piekłyśmy je 10 minut z każdej strony w temperaturze 200*C.

To zdecydowanie najlepszy łosoś jaki do tej pory jadłam.

szaszłyki z łososia

Dorsz na parze

Mój mąż kupił parowar. Najpierw pomyślałam „o matko, po co, gdzie ja to schowam.. nie ma już miejsca”. Miejsce na blacie skończyło się po tym jak kupił 3 ekspresy do kawy. Ale to zupełnie inna historia… :)

Cóż, spróbujmy zatem gotowania na parze.

Na najniższym poziomie ułożyłam rybę, na niej czosnek, szczypior, trochę soli i pieprzu.

Na środkowym poziomie warzywa.

Na najwyższym ryż. Do pojemnika wsypałam szklankę ryżu, 1,5 szklanki wody, 0,5 szklanki śmietanki, 0,5 łyżeczki vegety.

Gotowałyśmy wszystko 40 minut. Wyszło bardzo smaczne. Warzywa gotowane na parze mają bardzo wyraźny smak. Polecam!

dorsz na parze